poniedziałek, 10 sierpnia 2026

10 sierpnia 1829 roku w Karlsbadzie...

 ... Adam Mickiewicz wreszcie doczekał się przybycia Edwarda Odyńca. Ponaglał go już wcześniej wysyłając listy do Drezna, gdzie Odyniec wciąż zwlekał z wyjazdem. 

       Karlsbad - Karlowe Wary - znane czeskie uzdrowisko o długiej historii, przyciągało już wtedy licznych kuracjuszy z najwyższych sfer społecznych oraz osoby ze świata sztuki i literatury. Tutaj Goethe zawitał redagując pierwszy tom swoich dzieł zebranych. Jednym z miejsc goszczących przybyłych gości był pensjonat "Pod Strzałą" (Pfeil) na ulicy Alte Wiese. [pomyłka - wyjaśnienie i korekta pod wpisem] Na liście karlsbadzkich gości kąpielowych Mickiewicz znajduje się pod datą 29 lipca 1829 r. jako kuracjusz przybyły z Petersburga. Po wielu latach, w 1870 roku, Polacy nadal licznie przybywający do Karlsbadu i odwiedzający "Pod Strzałą" ufundowali tablicę pamiątkową z napisem: "Tu mieszkał pod n-rem 4-tym Adam Mickiewicz w roku 1829". 

      Tamtego lata poeta umówiony był z Odyńcem na dalszą wspólną podróż po Europie i czekał na niego u karlsbadzkich wód. Mimo przyjemnego towarzystwa rodziny Łabędzkich, kuzynów Szymanowskich z Warszawy, z którymi spotkał się już wcześniej w Dreźnie, pragnął jednak jak najszybciej Karlsbad opuścić znużony zainteresowaniem i nieraz nieoczekiwanymi odwiedzinami nieznanych sobie rodaków. Najbardziej męczyły go prośby domorosłych wierszokletów, którzy chcieli, aby oceniał ich wiersze. Wspominając ten pobyt w listopadzie 1829 roku pisał w liście do Franciszka Malewskiego: "... od niektórych poetów uciekałem, bo biorąc wody, niepodobna być w humorze słuchania głupich wierszy, ale z całą prozą w dobrej byłem harmonii". 

        Tymczasem na początku sierpnia ponaglał przyjaciela: "Wyglądam tu ciebie, tylko się nie baw długo, bo i tak te kilka dni umyślnie dla ciebie wysiedzieć muszę". W końcu Odyniec przybył 10 sierpnia i Mickiewicz, gdyby mógł, od razu wyruszyłby dalej, ale namówiony przez bliskie grono znajomych, przesunął wyjazd o dwa dni. Około dwudziestu najbliższych osób zorganizowało na jego cześć uroczysty obiad pożegnalny. Od większej wieczornej biesiady poeta zdecydowanie się wymówił, zwinął manatki i wraz z Odyńcem opuścił Karlsbad 13 sierpnia 1829 roku udając się najpierw do Marienbadu, potem Egeru i stamtąd dalej przez Europę, a wówczas szczególnie spieszyło się im obu do Weimaru na spotkanie z Goethem. 


Pensjonat, w którym zatrzymał się Mickiewicz podczas pobytu Karlsbadzie w 1829 roku. Rycina zamieszczona w publikacji "Album pamiątkowe Adama Mickiewicza", Władysław Bełza, 1889 r. 


Ten sam budynek pensjonatu Pfeil - zdjęcie z 1908 roku zamieszczone w tygodniku ilustrowanym "Nasz Kraj", R. 3, nr 21.  

      PS. Sztuczna inteligencja nie potrafiła mi wskazać obecnej ulicy, która odpowiadałaby położeniu Alte Wiese. Nie udało się też dowiedzieć, co się stało z pensjonatem. 

PS. 2 Jack zidentyfikował ulicę i budynek, w którym mieszkał Adam Mickiewicz w 1829 roku w Karlowych Warach, dawnym Karlsbadzie. Obecnie jest to ulica Nova Louka. 
Alte Wiese w języku niemieckim znaczy to samo, co Stara Louka po czesku, czyli stara łąka. Sądzić by można, że to właśnie na niej będzie znajdował się dawny budynek pensjonatu, gdzie zatrzymał się Mickiewicz. Jednak okazuje się, że jest to Nouva Louka.
TU KAJAM SIĘ ZA PMYŁKĘ, bo w zapisie w księdze kuracjuszy jest wyraźnie zapisane, że "Herr von Mickiewicz (...) zum weisen Pfeil neue Wiese", czyli owszem, w pensjonacie Strzała, ale na Nowej Łące. Nie mam pojęcia, skąd mi  się ta Alte Wiese wzięła :-(
 Niestety, dawny budynek się nie zachował, w tym miejscu - numer 287/9 - gdzie dawniej znajdowały się barokowe budynki Pfeil i Silberne Kanne, wzniesiono nowy budynek o nazwie Maison Moderne. Pod oknami pierwszego piętra znajduje się tablica upamiętniająca pobyt Mickiewicza w 1829 roku, a budynek określa się także jako Dom Mickiewicza. 

Więcej TUTAJ

Sam Mickiewicz w Karlowych Varach upamiętniony jest także na pomniku ustawionym w 1897 roku u wejścia do hotelu Richmond. Autorem popiersia poety ustawionego na wysokim cokole był lwowski rzeźbiarz Tadeusz Barącz. Pierwotny pomnik został uszkodzony w czasie drugiej wojny światowej i jego nowszą wersję wykonał w 1947 roku czeski artysta Břetislav Werner. 


Břetislav Werner, Jan Cingroš, pomnik Adama Mickiewicza, 1947, odsłonięty 1948, brąz i porfir, Karlove Vary, fot. 2014 Licencja: CC BY-SA 4.0, Źródło: Instytut Polonika


Wybrana bibliografia

Józef Białynia Chołodecki: Kult pamięci Adama Mickiewicza w Karlowych Warach. Czerniowce 1894.

Władysław Mickiewicz: Żywot Adama Mickiewicza podług zebranych przez siebie materyałów oraz z własnych wspomnień. Tom II. Poznań 1892. 

"Nasz Kraj. Tygodnik Ilustrowany". R. 3, nr 21. 1908. 

18 komentarzy:

  1. Przyjemnie było to przeczytać, bo o życiu Mickiewicza ostatni raz uczyłem się w 45 lat temu. Zrobiłem mały „research” i może znalazłem to miejsce. Obecnie ulica nazywa się Stara Louka i znajduje się TUTAJ.

    Wygląda trochę podobnie, ale też jest dużo różnic w architekturze budynków. Może z powodu zniszczeń wojennych inaczej odbudowano? Chociaż wg informacji online, ta ulica nie była zniszczona.

    Również TUTAJ jest artykuł o niejakim doktorze Bela Molnar, który pod tym adresem, pod numerem 4 na Alte Wiese miał dawno temu praktykę i jest też zdjęcie. To jest to samo miejsce, co w linku powyżej.

    Jeszcze jedna strona tej ulicy ze zdjęciami TUTAJ.

    Jednakże nie znalazłem niczego na Internecie, co łączyłoby Mickiewicza z tą ulicą lub z tym adresem. Dlatego warto jest fundować tablice pamiątkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jak najbardziej ulica się zgadza, to jest obecna Stara Louka, Popatrzyłam na położenie, zdjęcia. Dawniej nazywana po niemiecku, a teraz po czesku, ale znaczenie to samo.
      Natomiast wydaje mi się, że nr 4 na tablicy pamiątkowej odnosi się nie do numeru budynku, tylko numeru pokoju w pensjonacie, więc historia gabinetu doktora Molnara chyba nie ma tutaj związku.
      Niestety, bliższych szczegółów o tym, który to obecny mógłby być budynek, nie znalazłam. Czytając o śladach Mickiewicza w Karlowych Warach natrafiłam na opis i zdjęcie pomnika, ale nigdzie w nowszych artykułach nie ma wzmianek o tablicy. Może już jej po prostu nie ma.

      Usuń
    2. No więc znalazłem informacje, że ten budynek, w ktorym zatrzymał się Mickiewicz, już nie istnieje. Natomiast na jego miejscu znajduje się Dom Mickiewicza, późnosecesyjny budynek uzdrowiskowy, położony przy ul. Nová Louka 287/9. Zbudowany w latach 1908-1909 na miejscu starszych barokowych kamienic i pierwotnie nazywany Maison Moderne, upamiętnia historyczny pobyt słynnego polskiego poety Adama Mickiewicza w 1829 roku.

      Rzeczywiście, znajduje się tam pod oknem tablica.

      Więcej informacji TUTAJ.

      A to jest lokacja na mapie Google Street View.

      Usuń
    3. Jeszcze raz dziękuję. Znalazłeś to wszystko mimo mojego błędnego odczytania adresu, bo sama nie wiem, skąd mi się ta Alte Wiese wzięła, gdy teraz sprawdziłam jeszcze raz, adres Mickiewicza to była Neue Wiese. Dzięki wielkie!

      Usuń
  2. Ciekawe informacje... jakoś miałem wrażenie, że J.W. Goethe żył wcześniej.
    Przy okazji dowiedziałem się, J.W. Goethe był w Krakowie ==> https://krakow.travel/37048-krakow-goethe-w-krakowie-mickiewicz-w-weimarze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żył wcześniej, bo urodził się wcześniej, ale jednak ponad 30 lat jego życie zazębiało się z latami Mickiewicza. Był w Krakowie i dlatego działa tam Instytut Goethego :-)

      Usuń
  3. Zniechęciłam się do Mickiewicza czytając "Panny Szymanowskie" Sudolskiego. Niezmiernie trudne życie miała przy nim Celina, które cierpliwie znosiła. A sam Ją niejako do swego życia zaprosił. A potem dziwił się że przyjechała. Bardzo mnie w tej książce irytował.
    Ale wakacyjne wspomnienie ciekawe. Pasaż budynków super. Ach te bady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam, że się dziwił, ale nie u Sudolskiego. Mickiewicz miał trudny charakter, to raczej nie ulega wątpliwości. Niemniej czytałam tez nieco inną - nie pamiętam teraz u kogo, jakiego autora - wersję początku historii z Celiną, że to raczej matka, Maria oraz jacyś znajomi nastawili Celinę, że oto jedzie poślubić wielkiego poetę, a sam Mickiewicz niczego takiego zaocznie (bo przecież to tak trochę korespondencyjnie się odbyło) nie obiecywał.

      Usuń
    2. Noti, ale matka już nie żyła gdy te "swaty" miały miejsce. Zapamiętałam to tak, że Adam w liście Ją zachęcił, trochę z namowy Kogoś. W sposobnym czasie zerknę. Ale to, że musiała mieszkać w domu razem z jego kochanką (już chyba byłą) i jej dzieckiem (chyba była sugestia, że to dziecko M.) to już niedopuszczalne. Tak to Sudolski przedstawił.
      Stare dzieje, a deszczu jak nie ma tak nie ma 💧

      Usuń
    3. A widzisz, mnie się mogło dokumentnie pomieszać, czytałam tak dawno. Kochanki Mickiewicza mieszkały w ich domu cały czas. Ostatecznie wydaje się, że to małżeństwo nie było zbyt dobrane. Mickiewicz miał trudny charakter, jak to poeta, egotyczny i nieraz choleryczny. Natomiast Celina była neurotyczna. Razem - mieszanka strasznie trudna i skomplikowana.
      Jeśli chodzi o Mickiewicza, to mam wrażenie, że znałam osobę o podobnym charakterze (ta osoba już nie żyje): piekielnie inteligenta, w gruncie rzeczy o pozytywnym nastawieniu do ludzi, ale wybuchowa i żyć się pod jednym dachem nie da.

      Usuń
    4. Zupełnej pewności też nie mam co do matki, kiedyś sprawdzę, bo teraz mam różne kumulacje :(
      Noti, może się mylę, ale nie wydaje mi się żeby Celina była neurotyczką z natury. Owszem, nie była taką łagodnością jak jej siostra, w czasach "rosyjskich" trochę się z A. przekomarzała dla zabawy, do czego ją prowokował i co lubił. A neurotyczką uczyniły ją trudy codzienności w Paryżu. Nie wyobrażam sobie takiej mieszanki: bieda, garstka dzieci jedno po drugim, brak pomocy, przeprowadzki, trudny nieznośny mąż, przewijający się przez dom ludzie i jeszcze teraz mnie uświadomiłaś kochanki w domu cały czas. Jak to wytrzymać? A na koniec umieranie w męczarniach. Wierzę, że drogę do Pana miała otwartą.

      Usuń
  4. Niestrudzony Jack uzupełnił Twój artykuł...
    Brawo Jack 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Jack niestrudzony i dociekliwy - BRAWO!

      Usuń
    2. Notaria i Basia: Dziękuję! Przyjemność po mojej stronie!

      P.S. A do Karlowych Warów z przyjemnością pojechałbym na kurację wodne, a przy okazji odwiedzić Dom Mickiewicza i jego pomnik. A pasaż budynków prześliczny, na próżno czegoś takiego szukać w całej Ameryce Północnej!

      Usuń
    3. A ja już nie chcę nawet żadnych badów, tylko żeby deszcz padał. Ziemia usycha... 💧

      Usuń
    4. U mnie w nocy burza i ulewa, lekki oddech, ale teraz znowu zaczyna przygrzewać.

      Usuń
    5. Chociaż tyle, u nas nic...

      Usuń
  5. Odyniec... Wbił mi się przez to nazwisko w pamięć 😉

    OdpowiedzUsuń