Tradycyjnie rok akademicki zaczyna się w październiku. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby poza murami uczelni również na różne sposoby i w różnych dziedzinach wiedzę zdobywać. Do nauki esperanto na przykład zachęcał plakat z 1934 roku:
zapiski na marginesie
Klik! - O czym piszę gdzie indziej - okolice książek
piątek, 9 października 2026
Październikowe rozrywki
niedziela, 27 września 2026
Rozmowy około książkowe
sobota, 19 września 2026
Szukając września
Szukając września, a właściwie wrześniowych emocji i skojarzeń, natrafiłam na interesujące ilustracje i opracowania. Najpierw chodziło mi o zwykłe malarskie pejzaże. Wrzesień już bardzo jesienny na przedwojennej pocztówce z obrazem Józefa Rapackiego z serii "Rok w krajobrazie" wydawanej w latach 1920 - 1927:
wtorek, 8 września 2026
Wrześniowe święto Maryjne
Narodzenie Najświętszej Maryi Panny obchodzone 8 września to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich. Jego początki sięgają V wieku, kiedy Sobór efeski potwierdzając nierozdzielność ludzkiej i boskiej natury Jezusa Chrystusa uznał też prawomocność tytułu Theotokos - Matka Boża. Rozstrzygnięcie to wzmocniło kult maryjny, w tym świąt obchodzonych na jej pamiątkę. Narodzenie NMP jako święto prawdopodobnie wywodzi się z Syrii, gdzie pojawiło się w VI wieku, a następnie przeniknęło do Konstantynopola i stamtąd na zachód Europy. Do oficjalnego kalendarza liturgicznego wprowadził je papież Sergiusz I w 688 roku. Data 8 września jest oczywiście umowna, bo nie wiadomo, kiedy Maryja się urodziła.
W Polsce święto nazywane jest też świętem Matki Bożej Siewnej. W niektórych parafiach, zwłaszcza gdy wypada w niedzielę, towarzyszą mu obchody święta plonów - dożynek. Dawniej tego dnia święcono ziarno na nowy jesienny zasiew, dzisiaj święci się wieńce dożynkowe, śpiewa dożynkowe pieśni. Poza tym, że dożynki obchodzone są w parafiach i dekanatach, organizowane są także gminne, powiatowe, wojewódzkie. Terminy są więc różne, od połowy sierpnia do połowy września, dlatego nie zawsze święto 8 września ma oprawę dożynkową. A jeśli ma, to uroczystość zostaje zdominowana prezentacją dożynkowych wieńców, śpiewami sławiącymi trud pracy na roli, dziękczynieniem za plony.
Niemniej także w pieśniach pojawia się postać Matki Bożej jako adresatki podziękowań za opiekę. Współczesne pieśni dożynkowe często pisane są przez amatorów do znanych melodii pieśni nie tylko kościelnych. Prezentacja wieńców wiąże się więc z poznaniem przez zebranych nowego repertuaru pieśniowego stworzonego specjalnie na tę okazję. Każda parafia czy gmina tworzy własne pieśni. Niestety, jest to twórczość ulotna, nikt jej nie zapisuje dla potomnych, nikt nie zbiera, nie opracowuje do trwałej publikacji. Czasami słowa błąkają się gdzieś po Internecie lub w formie pisanej przekazywanej z rąk do rąk.
Tylko utrwalone tradycją Maryjne chorały mają swoją niezmienną wymowę świąteczną. Choć coraz mniej ludzi potrafi je zaśpiewać. Narodzenie Najświętszej Maryi Panny tak samo znalazło odbicie w muzyce sakralnej, jak wiele innych wydarzeń biblijnych lub z życiorysu Świętej Rodziny. Do grona kompozytorów zainspirowanych postacią Maryi należał Luca Marenzio (1553 - 1599), włoski kompozytor i śpiewak, autor wspaniałych madrygałów, mszy, motetów.
W krótkim życiorysie Marenzio znalazł się także epizod polski. Gdzieś pod koniec 1595 roku lub na początku 1596 przybył bowiem do Polski, do Warszawy na dwór króla Zygmunta III Wazy obejmując stanowisko maestro di cappella. Prawdopodobnie przebywał tutaj do października 1596 roku lub jeszcze na początku 1597 roku komponując muzykę sakralną. Niestety, nie ma informacji, kiedy dokładnie Warszawę opuścił. W 1598 roku znajduje się już w Wenecji.
Wśród sakralnych kompozycji Marenzio znajduje się pieśń Nativitas gloriosae Virginis Mariae, której oczywiście nigdzie na YouTube nie ma, a jedyne jakieś japońskie nagranie bardziej wygląda na wygenerowane przez SI. Dlatego posłuchajmy kompozytora w najbardziej znanym tekście Maryjnym: Magnificat.
sobota, 29 sierpnia 2026
Ostatnio wysłuchane
piątek, 21 sierpnia 2026
czwartek, 13 sierpnia 2026
Harmonia sfer
Muzyka w Kosmosie czy Kosmos w muzyce? Muzyka sfer lub inaczej harmonia sfer zakłada, że ruchy ciał niebieskich są rodzajem muzyki. Skoro bowiem ruchy ciał niebieskich da się zapisać za pomocą relacji liczbowych, a muzyka to przecież matematyczne proporcje i następstwa tonów, dźwięków i ciszy, to właściwie podstawy obu tych pozornie odrębnych zjawisk są ściśle matematyczne. Stąd też matematyka i muzyka idą w parze i znam osoby, które łączą wykształcenie matematyczne i muzyczne. Tak więc matematyczny zapis wzajemnych relacji ciał niebieskich może być rozpatrywany jako kosmiczna partytura. Pitagorejską koncepcję muzyki sfer rozwinął Johannes Kepler twierdząc, że co prawda harmonia sfer kosmicznych nie jest słyszalna dla uszu, ale może być słyszalna dla duszy. Kepler przypisał nawet planetom Układu Słonecznego głosy: Saturn i Jowisz to basy, Mars "śpiewa" tenorem, Wenus i Ziemia to alty, a Merkury to sopran. Wszystkie planety "śpiewają" w doskonałej polifonii jedną harmonię świata.
Nie zagłębiając się w dalsze rozważania o koncepcji muzyki uniwersalnej, łatwo przecież zauważyć, że inspirowała ona kompozytorów. Lista dzieł, w których przewija się motyw muzyki ciał niebieskich byłaby zbyt długa, żeby ją tutaj zamieścić, a mam na myśli tylko muzykę klasyczną. Ale jeden z takich utworów zna chyba każdy: Sonata fortepianowa nr 14 "Sonata quasi una fantasia" Beethovena, czyli Księżycowa. Kosmiczna nazwa nie jest jednak pomysłem kompozytora, więc utworu tutaj nie zamieszczę.
Ale są kompozycje świadomie do zjawisk kosmicznych nawiązujące. Malowniczy sierpniowy deszcz meteorytów Perseidów także inspiruje, jak można zobaczyć i posłuchać:










