Mieczysław Surzyński (1866 - 1924) był jednym z wielu kompozytorów, którzy zainspirowani pieśniami wielkopostnymi tworzyli organowe improwizacje i wariacje. Nazywany jest "Chopinem organów", a ze względu na technikę improwizacji "polskim Bachem". W zakresie organowej improwizacji był pionierem w polskiej muzyce na na przełomie XIX i XX wieku. Wysokie umiejętności potwierdziło wygranie międzynarodowych konkursów improwizacji w Rzymie (1900), w Petersburgu (1901) i w Londynie (19012). W swojej twórczości często nawiązywał do motywów ludowych i pieśni kościelnych.
Grę na organach, fortepianie i kompozycję studiował w Berlinie w latach 1885 - 1887, a następnie kontynuował w Lipsku w latach 1887 - 1890. Jako organista i dyrygent chóru działał w Poznaniu, Libawie na Łotwie, w Petersburgu, Saratowie i Kijowie. W Petersburgu od 1893 roku kierował chórem katolickiej katedry metropolitalnej. W latach 1905 - 1915 prowadził klasy organów w Instytucie Muzyki w Warszawie. Od 1909 roku był organistą w Katedrze św. Jana w Warszawie, wykładał też w Wyższej Szkole Muzycznej im. F. Chopina. Rok 1915 okazał się dla dramatyczny, gdyż jako jeniec cywilny został przesiedlony w głąb Rosji, skąd powrócił dopiero w 1921 roku i ostatnie lata spędził w Warszawie ciesząc się sławą wybitnego wirtuoza muzyki organowej.
Duża część kompozycji Surzyńskiego należy do nurtu cecyliańskiego, w którym mieszczą się między innymi organowe transpozycje pieśni kościelnych. Największym ich zbiorem w twórczości Surzyńskiego jest Rok w pieśni kościelnej wydany w 1909 roku. Składa się z pięciu zeszytów, z których każdy zawiera opracowania muzyczne pieśni na poszczególne części roku kościelnego. Zeszyt pierwszy zawiera preludia organowe osnute na pieśniach adwentowych; w zeszycie drugim są kompozycje kolędowe, w trzecim tematy z pieśni wielkopostnych, w czwartym pieśni odnoszące się do świąt Wielkanocy, Zielonych Świątek, Trójcy Świętej i Bożego Ciała oraz w zeszycie piątym pieśni maryjne.
Preludia wielkopostne nawiązują do pieśni: Ty, któryś gorzko na krzyżu umierał; O, Jezu, jakoś ciężko skatowany; Ojcze, Boże wszechmogący; Stała Matka Boleściwa; Jezu Chryste, Panie miły; Płaczcie anieli; Ludu, mój ludu; Wisi na krzyżu; Wszyscy mieszkańcy dworu niebieskiego; Vexilla Regis; Krzyżu święty; Zawitaj, Ukrzyżowany; Jezu konający (Preludium et fuga). Przyznaję, że nie znam kilku z tych pieśni. W zeszycie Surzyńskiego oczywiście słów nie ma, gdyż są to improwizacje. Trudno też znaleźć nagrania na YouTube.
Spośród nagrań pieśni wielkopostnych udało mi się znaleźć improwizację na kanwie Jezu Chryste, panie miły znany też pod nazwą Choral varie op. 50.

Organy mają w sobie coś majestatycznego. Widziałem kiedyś remontowane, rozłożone na części. Zajęły tyle miejsca, że byłem zszokowany. Każda piszczałka to swego rodzaju instrument.
OdpowiedzUsuńZawsze podziwiam grę dobrych organistów. Imponuje mi nasz parafialny organista, który do gry na organach ..zdejmuje buty;-) I potrafię długo siedzieć w ławce i go słuchać.
Tym bardziej musimy być dumni, że mamy naszego Surzyńskiego, który był takim organowym maestro, znanym w całym „organowym” świecie. Serdeczne pozdrowienia spod Alp.
Faktycznie, podniosłość utworu doskonale wkomponowuje się w okres Wielkiego Postu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń