sobota, 10 stycznia 2026

Wydarzyło się 10 stycznia

       W 1903 roku w Krakowie wystąpiła Helena Modrzejewska jako Lady Makbet:


Dopisek do komentarza Karoliny: Modrzejewska miał zwyczaj robić zdjęcia w kostiumach postaci, które grała. Są też jej zdjęcia jako Lady Makbet. Znalazłam dwa:





       W 1931 roku w Teatrze Wielkim w Tosce jako Cavaradossi wystąpił Jan Kiepura.


       W 1946 w Filharmonii Krakowskiej w koncercie symfonicznym wystąpili: Andrzej Panufnik, kompozytor i główny dyrygent Filharmonii Krakowskiej oraz Jan Ekier, pianista i kompozytor.  W ramach koncertu została wykonana między innymi Uwertura tragiczna skomponowana przez Panufnika w 1942 roku, której nuty później w czasie wojny zaginęły, ale utwór został przez kompozytora zrekonstruowany. 

       Uwertura tragiczna Andrzeja Panufnika to jedna z najbardziej dramatycznych jego kompozycji. W utworze znajdują się nawiązania do odgłosów wojny, lecącego samolotu, karabinu maszynowego czy bombardowania. 

4 komentarze:

  1. Rok 1903... Ciekawa jestem jak wyglądała Modrzejewska w roli Lady Makbet. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy któreś jest akurat z 1903 roku, ale znalazłam dwa zdjęcia Modrzejewskiej jako Lady Makbet. Uzupełniłam wpis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwertura tragiczna Andrzeja Panufnika to jedna z najbardziej dramatycznych jego kompozycji. W utworze znajdują się nawiązania do odgłosów wojny: lecącego samolotu, karabinu maszynowego czy bombardowania.

    Czytając powyższy fragment, przypomniała mi się historia niezwiązana bezpośrednio ani z operą, ani z polskimi wykonawcami operowymi, a jednak równie silnie działająca na wyobraźnię i emocje.

    Było to pewnie ponad 20 lat temu — dokładnego roku nie pamiętam — ale doskonale pamiętam datę: 11 listopada. Jechałem samochodem w okolicach Toronto i słuchałem radiowej audycji poświęconej II wojnie światowej. Prezenter opowiadał o wydarzeniu z 19 maja 1942 roku, kiedy to realizator dźwięku w Surrey, w Anglii, próbując nagrać śpiew słowików, zarejestrował coś zupełnie innego. Wraz z ptasim koncertem uchwycił dźwięk niemal 200 bombowców RAF lecących na nalot na Mannheim w Niemczech. Nagranie to funkcjonuje pod tytułem Nightingales sing with RAF bombers overhead i można je znaleźć tutaj: Słowiki śpiewają z bombowcami RAF nad głowami.

    Rzadko kiedy jakiekolwiek nagranie dźwiękowe zrobiło na mnie tak ogromne wrażenie. To zestawienie było wręcz upiorne w swojej sugestywności: piękny, spokojny śpiew ptaków i harmonia natury — którą zresztą bardzo cenię — skonfrontowane z brutalną rzeczywistością wojny. Te lecące samoloty za chwilę miały bombardować miasta, zabijać ludzi, a część załóg zapewne nigdy nie wróciła do bazy. Pamiętam, że zjechałem wtedy na boczną uliczkę tylko po to, aby w ciszy i skupieniu dosłuchać nagranie do końca. Mam wrażenie, że nawet najlepszy film grozy nie wywołałby we mnie równie silnych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  4. 10 stycznia 1903 roku wypadł w sobotę - jak w tym roku:)
    H. Modrzejewska to dla mnie nieco mglista legenda, co innego A.Panufnik - pamiętam że słuchałem jego utworów w Polskim Radio i nagle... zniknął. Wiele lat później dowiedziałem się, że "uciekł" do Anglii.
    Kilka lat temu mile zaskoczyło mnie wykonanie jego symfonii w Melbourne - muzyka silniejsza niż życie.

    OdpowiedzUsuń