sobota, 24 października 2026

Piękne brzmienia

       We wczorajszym koncercie laureatów 17. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego wreszcie można było posłuchać muzyki granej bez stresu i presji. Czasami widać po laureatach zmęczenie, ale najczęściej jest to gra bardziej swobodna, lżejsza i naprawdę koncertowa, a nie konkursowa. Tak też było wczoraj, choć porównanie nie byłoby proporcjonalne, ponieważ laureatki II i III nagrody zagrały tylko po fragmencie, a zwycięzca, Bohdan Luts cały finałowy Koncert skrzypcowy nr 2 d-moll Wieniawskiego. 

        Aby w czasie koncertu laureatów nie powtarzały się utwory, SooBeen Lee (III nagroda) wykonała III część Koncertu skrzypcowego d-moll Sibeliusa z etapu IV, gdyż w występie finałowym grała ten sam koncert Wieniawskiego co Luts. Natomiast Jinhzu Li (II nagroda) grająca w finale Koncert skrzypcowy nr 1 fis-moll Wieniawskiego z powodzeniem mogła też zagrać jego fragment w koncercie laureatów. Ale jest w tym pewien paradoks, bo oczywiście to już tradycja, że w tego typu konkursach zdobywca I miejsca wykonuje swój program finałowy, ale to właśnie Jinhzu Li zdobyła aż dwie nagrody a najlepsze wykonanie koncertu Wieniawskiego. Pamiętam, że w ostatnim konkursie chopinowskim również zwycięzca, Eric Lu, nie otrzymał nagrody za najlepsze wykonanie koncertu Chopina. A chciałby się właśnie ponownie usłyszeć ten nagrodzony. 

       Tym razem jednak możliwość wykonania utworu bez konkursowego stresu sprawiła, że Bohdan Luts zagrał o wiele lepiej niż w etapie finałowym. Z większym rozmachem, werwą, kontrastami między częściami śpiewnymi dynamicznymi. Więcej w tym wykonaniu było rzeczywiście takiego piętna osobowości skrzypka, choć trzeba pamiętać, że jest jeszcze bardzo młody. Z czasem będzie się pogłębiać jego dojrzałość interpretacyjna. Nie mogę porównywać wszystkich wykonań w poprzednich etapach, bo nie słuchałam regularnie. Myślę jednak, że cała trójka laureatów, jak i wielu innych uczestników, którzy do finału nie weszli, będzie się pojawiać na koncertowych trasach i warto śledzić ich kariery. 

      Teraz laureaci wyruszaj w trasy koncertowe. Jutro wystąpią w Warszawie, później w innych miastach w Polsce. Także pojedynczo będą grali tu i ówdzie. Na razie mam bilet na występ Jinhzu Li w Lublinie (a na marginesie dodam, że jest to Filharmonia im. Henryka Wieniawskiego), a wielu słuchaczy uważa, że to ona powinna zdobyć I nagrodę. Do tej dyskusji tym razem nie nie przyłączę, bo jak wspomniałam, nie słuchałam wszystkich etapów, a tutaj wyniki się sumują. Dla mnie cała trójka jest wspaniała. Trzeba pozwolić, aby rozwinęli skrzydła i pokazali, co potrafią podczas występów w różnych miejscach i różnym repertuarze.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz