wtorek, 13 października 2026

Istny cyrk

W poprzednich latach:






Pytanie za 10 punktów.
 Gdzie powstała Fundacja Sztukmistrzów? I dlaczego tam?

      Odpowiedź oczywista: w Lublinie. Czytaliśmy wszyscy "Sztukmistrza z Lublina", prawda? No więc sprawa oczywista. Jest więc Fundacja Sztukmistrzów, jest Akademia Sztukmistrzów, co roku odbywa się Carnaval Sztukmistrzów i od 2014 roku Wschodnioeuropejski Festiwal Cyrku Współczesnego Cyrkulacje. W ramach tego ostatniego zaś Konkurs Etiud Nowocyrkowych, w którym międzynarodowe jury przyznaje nagrody międzynarodowym uczestnikom. Przyznawane są tradycyjne I, II, III miejsca, ale też angaże na występy na europejskich scenach cyrkowo-teatralnych. 
      Kiedyś cyrk był atrakcją uliczną. Dzisiaj wszedł na salony jako pełnoprawna wyrafinowaną sztuką łączącą niezwykłe umiejętności fizyczne, sprawność, ale też wyszukaną choreografię, taniec, muzykę, często poetyckość, humor, absurdalny dowcip. O wysokim artystycznym kunszcie współczesnego cyrku świadczy chociażby to, że finał Cyrkulacji, czyli Konkursu Etiud Nowocyrkowych odbywa się na scenie operowej Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. I ja tam przedwczoraj byłam, podziwiałam i oklaskiwałam, i w kompleksy swojej fizycznej ułomności wpadłam. 
      Co prawda lista finalistów wymienionych w książeczce programowej nie do końca zgodna była z listą osób występujących w konkursie, ale to nie przeszkadzało w podziwianiu umiejętności wszystkich bez wyjątku, bo i tak nikogo z nich wcześniej nie znałam. Jedna uwaga do zamieszczonych na początku filmików. Brakuje w nich zasadniczej formy cyrkowej, która szczególnie zdobyła w tym roku aplauz i nagrody, w tym I miejsce, jaką jest wiszenie na włosach. Oczywiście nie samo wiszenie, tylko akrobacje wykonywane podczas tego wiszenia. W każdym razie pomyślałam sobie, że to sztuka tylko dla dziewcząt i to bardzo lekkich: wisieć na specjalnym chwytaku zaczepionym o włosy mocno spięte w kok na czubku głowy, to jednak wymaga odwagi. 
       Poza tym były różne odmiany żonglerki: piłeczki, koła, poi - dwie kule zawieszone po przeciwnych końcach linki, była akrobatyka na drążkach, na wertykalnej linie, na maszcie... Jazda akrobatyczna na rowerze i stanie na rękach oraz prawdziwy magik. Ten ostatni odrobinę mnie zawiódł, bo nie wyciągnął królika z kapelusza. Oprócz nagród jurorskich były też Nagroda Publiczności i Nagroda Młodzieży - obie zdobył Pasha Voladas, który i mnie się bardzo podobał. Połączył w swoim występie rozmach, precyzję, siłę i formę teatralną nasyconą melancholią. Jedyny polski uczestnik, Filip Suliński, za akrobatyczna jazdę na rowerze otrzymał Nagrodę Dyrektora Centrum Spotkania Kultur oraz Nagrodę GOP-Variete. Cieszę z nagrodzenia greckiej akrobatki Tziny Trikki, która do swojego występu włączyła wiolonczelę i mnóstwo absurdalnego humoru, jak w momencie, gdy przed serią akrobatycznych sztuczek piłuje paznokcie i poprawia makijaż, a wiolonczela jakoś nie za bardzo chciała grać. 
      Tu można zobaczyć zdjęcia z występu laureatek I miejsca - wiszenie na włosach

      Wspomniałam o muzyce. Okazuje się, że artyści cyrkowi lubią występować do klasycznej muzyki. jeden żonglował do "Czterech pór roku" Vivaldiego i nawet utrzymywał rytm zgodny z muzyką, Suliński ogniście zatańczył ze swoim rowerem do "Libertanga" Piazzolli. Były też fragmenty muzyki Vangelisa. 
       Była to moja pierwsza wizyta na festiwalu Etiud Nowocyrkowych, być może nie ostania, czas pokaże. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz