wtorek, 30 czerwca 2026

Polska tradycja Matki Boskiej Jagodnej

       Święto Matki Boskiej jagodnej wywodzi się z polskiej tradycji ludowej. Obchodzone 2 lipca połączone było z uroczystością Nawiedzenia świętej Elżbiety przez Najświętszą Maryję Pannę. Nawiedzenia, czyli udania się Maryi do świętej Elżbiety (matki świętego Jana Chrzciciela), która - według słów Archanioła Gabriela - była już w szóstym miesiącu ciąży. Maryja udała się do swojej krewnej wspomóc ją w tym okresie, a droga była daleka, ok. 150 km. Według legendy w drodze Matka Boża żywiła się leśnymi jagodami. 

      Święto Nawiedzenia zostało ustanowione w 1262 roku przez świętego Bonawenturę dla zakonu Franciszkanów, a w 1389 wprowadzone przez papieża Bonifacego w całym Kościele. Do 1969 roku święta Nawiedzenia i Jagodnej były obchodzone razem tego samego dnia, czyli 2 lipca. W 1969 roku papież Paweł VI przeniósł święto Nawiedzenia na 31 maja i odtąd Święto Matki Bożej Jagodnej zostało samo w dawnym lipcowym terminie. 

     Święto Jagodnej to polska tradycja związana ze zbiorem leśnych jagód. Chodzi o czarne jagody, czyli borówkę czarną, których zbiór przypada na koniec czerwca i początek lipca. Jednak tradycja głosi, że do 2 lipca nie należało zrywać jagód, ale też innych krzewiastych owoców, jak agrest czy porzeczki. Zakaz ten szczególnie przestrzegały kobiety w ciąży wierząc, że zapewni on zdrowie nienarodzonym jeszcze dzieciom. Tutaj myślę, że wierzenia zostały powiązane z czysto botaniczną obserwacją, że wcześniej te owoce mogą nie być całkiem dojrzałe i ich zjedzenie może przynosić szkodę dla organizmu, doprowadzając do rozstroju żołądka, wymiotów, bolesnych torsji i skurczów, a w konsekwencji w skrajnych przypadkach do poronienia. Dawniej nie znano jeszcze medycznego uzasadnienia dla szkodliwości niedojrzałych owoców, dlatego wiązano je z religijnym uzasadnieniem, co nie zmienia faktu, że reguły te miały efekt zdrowotny. 

      Niemniej Święto Matki Boskiej Jagodnej znalazło swoje stałe miejsce w kulcie religijnym, obyczajowości i nawet literaturze. Piękny wiersz napisał na przykład Leopold Staff:

Matka Boska Jagodna, Panienka Maryja,

która owocnym, rodnym drzewom sprzyja,

chodzi po sadzie kwitnącym i śpiewa,

pocałunkami budząc w wiosnę drzewa.

Nocą wieśniaczki jej śpiew słyszą we śnie,

wieść, aby jagód nie jadły przedwcześnie,

każdą jagodę z ust matce odjętą

da zmarłym dziatkom Panna w Jagód święto. 


       W Polsce w wielu miejscowościach Święto Matki Boskiej Jagodnej obchodzone jest nadal a nawet są sanktuaria, w których tego dnia odbywa się odpust. Jednym z nich jest sanktuarium maryjne w Krasnobrodzie. Tradycyjnie idą tam z okolic pielgrzymki. Na terenach, gdzie zbiory jagód leśnych są coroczną tradycją i sposobem zarobku - jagody można sprzedawać w punktach skupu - obchodzone są nawet lokalne święta jagodziaków, podczas których organizuje się jarmarki produktów lokalnych, prezentowane są pieśni ludowe i inne atrakcje. Znam dwie takie jagodne uroczystości: w miejscowości Bukowa na Lubelszczyźnie i w Horyńcu w woj. podkarpackim. 

      Sama postać Matki Bożej Jagodnej nabrała symbolicznych znaczeń, utrwalona w obyczajowości i tradycji doczekała się upamiętnienia we współczesnej poezji i muzyce popularnej, czego przykładem jest przepiękna pieśń w wykonaniu chóralnym z solistą Maciejem Miecznikowskim. Przyznaję, że mocno mnie to wykonanie wzruszyło w dużej mierze za sprawą wspaniałego głosu solisty.


Matko Boska Jagodna,
Matko Boska Jagodna,
to Ty dojrzewających jagód czerwień
zanosisz w niebie dla dzieciaków, 
którym kostucha życie przerwie
nim da spróbować jagód smaku.

Matko Boska Jagodna,
Matko Boska Jagodna,
tak łatwo potknąć się o kamień,
tak łatwo o kamienia brak,
choć nie chcę to bez końca ranię,
raz piołun, raz borówek smak,
tak łatwo nie trafić przypadkiem
do oczu, gdy z innej są gliny,
gdy słów brak mogących być kładką
nad przepaścią serca dziewczyny.

Matko Boska Jagodna,
Matko Boska Jagodna,
kiedy czerwienisz owoce jagód,
zmień jej oczy, co od szronu chłodne,
zmień jej śmiech, co wężowym jadem,
w słowa, które kochania są głodne.

Matko Boska Jagodna,
Matko Boska Jagodna,
jak trudno już nigdy nie wstawać,
jak trudno co dzień rano wstać,
daj, Boże, by zamiast dostawać,
tej jednej móc cały świat dać,
tak trudno potknąć się o kamień,
tak trudno o kamienia brak,
choć nie chcę, to bez końca ranię,
raz piołun, raz borówek smak.

Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
kiedy czerwienisz owoce jagód....itd.

Słowa: Zbigniew Książek
Muzyka: Bartłomiej Gliniak

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o Matce Boskiej Jagodnej. Nie wiedziałam też, że Leopold Staff napisał o niej wiersz. No i nie wiedziałam, że Maciej Miecznikowski występuje w takim repertuarze, jakoś kojarzyłam go z lżejszą muzyką. A głos ma doskonały.
    Dziękuję Notario, przeczytałam z przyjemnością. Jesteś skarbnicą wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o piosenkę, to sama jestem zaskoczona i cieszę się, że ją znalazłam. Natomiast święto Matki Boskiej Jagodnej znam od dzieciństwa, zapewne to kwestia regionu, gdzie jest ono obchodzone. No i gdzie są jagody. W latach szkolnych za pieniądze zarobione ze zbioru jagód kupiłam sobie sweter, który mam do tej pory, a były to czasy, kiedy niczego w sklepach nie było, więc ten zakup był naprawdę wyjątkowy. A znam rodzinę, w której na jagody chodzili w sezonie wszyscy, od dzieci po dziadków i tyle zarobili, że mogli kupić traktor. Echhh, dawne czasy!

      Usuń
    2. Również nie słyszałem nigdy o Matce Boskiej Jagodnej, M. Miecznikowki też nie jest mi znany.
      Ciemniak jestem - jak te jagody.
      Dziękuję za oświecenie.

      Usuń
    3. W Australii nie ma tego święta :-)) Bo trzeba mieszkać tam, gdzie rosną w lesie czarne jagody. Ale może znasz taką starą piosenkę z przedszkola:
      https://www.youtube.com/watch?v=2XPDxcObwrU

      A Miecznikowski to w Polsce dosyć znany piosenkarz, spokojnie można chyba znaleźć nagrania na YouTube, chociaż ja mało go słuchałam.

      Usuń
  2. Pierwsze słyszę o Matce Bożej Jagodnej. Jakie sympatyczne pachnące Święto, szkoda że zanikające.
    Miecznikowski śpiewa też Bożą pieśń "Chrystusie", bardzo Go lubię, nie tylko za piękny głos. A tekst Książka super. I Staffa takoż.
    Ja też dziękuję i podpisuję się pod słowami Mokuren 🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a ja się nie spodziewałam, że to święto jest tak mało znane, dla mnie to pewna oczywistość, zawsze je obchodziłam, obchodzono je w moim domu od dzieciństwa. Myślałam że ja tu pewne oczywistości piszę, a okazuje się, że rozsławiam rzeczy mało znane :-) Widać nie tylko co kraj, to obyczaj, ale nawet co region, to inne święta.
      Miecznikowski ma fantastyczny głos, przenikający w głąb duszy :-)

      Usuń
  3. Po raz pierwszy słyszę z Twojego blogu o Matce Boskiej Jagodnej. Faktycznie, dawniej ludziom było trudno pewne rzeczy wytłumaczyć, że coś może szkodzić, a religijne uzasadnienie mogło stać się o wiele skuteczniejszą metodą, niż wszystkie inne zakazy i nakazy. Zresztą co tu dużo mówić—obecnie wiele osób też robi straszne głupstwa pomimo tak dostępnej wszędzie wiedzy.

    Jagody lubię i kilka razy miałem szczęście, gdy biwakowałem na terenach pełnych jagodowych krzaków, w czasie wysypu—a było ich tak dużo, że nawet nie potrzeba było często zmieniać miejsca, tylko co jakiś czas obracać się dookoła. Nieraz mieliśmy problem, co robić z przywiezionym jedzeniem, bo byliśmy kompletnie syci jagodami. Ostatni raz miałem taką labę 2 lata temu i przez cały czas pobytu stanowiły one moją główną strawę.

    Czasami jedynie obawiałem się, aby nie spotkać się niespodziewanie z niedźwiedziem, których w jednym miejscu było sporo i również one bardzo lubię jagody—dlatego często non-stop do siebie mówiłem i robiłem dużo hałasu. Na szczęście do żadnego spotkania nie doszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo pamiętam moje zbiory, jak się znalazło dobre miejsce, to tylko człowiek obracał się i cały koszyk nazbierał. Niedźwiedzie nie zagrażały, ale trzeba było uważać na żmije.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa treść. Przyznam, że kojarzę raczej ogólnie, że święta Maryjne mają swoje ludowe nazwy i obyczaje, ale szczegóły są mi mało znane. Tym bardziej, jeśli termin święta się zmienił, jak w przypadku Nawiedzenia. Więc z przyjemnością poczytałam o Jagodnej :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już się nie pomiesza, bo zrobiono dwa odrębne święta. Jagodna to takie przyjemne święto, związane z naturą.

      Usuń