niedziela, 24 maja 2026

Veni, Creator Spiritus

       Zesłanie Ducha Świętego, Pięćdziesiątnica, Zielone Świątki... Obowiązkowo śpiewa się Hymn do Ducha Świętego - Veni, Creator Spiritus. Tekst, właściwie anonimowy, choć autorstwo przypisywane jest benedyktyńskiemu mnichowi Hrabanowi Maurowi, pochodzi z IX wieku. Poza tradycyjną chorałową śpiewaną wersją muzykę do niego komponowali wielcy kompozytorzy kolejnych epok aż do czasów współczesnych. Gustav Mahler włączył słowa hymnu do monumentalnej VIII Symfonii, zwanej Symfonią Tysiąca. Maurice Duruflé, zmarły w 1986 r. francuski organista i kompozytor, napisał organową wariację na temat chorału Veni, Creator Spiritus. Tym razem jednak sięgnę do utworu wcześniejszego. 

       Niccolo Jommelli (1714 - 1774) to włoski kompozytor, autor wielu oper komponowanych na zamówienie dla włoskich miast, między innymi Bolonii, Ferrary, Padwy, Neapolu, Rzymu, Wenecji. Komponował również oratoria i kantaty oraz utwory religijne. Z dosyć słabo udokumentowanych źródeł wynika, że przez pewien czas przebywał w Wenecji, potem zaś w Rzymie. Następnie przez piętnaście lat pełnił funkcję kapelmistrza u księcia Karla Eugena Wirtemberskiego w Stuttgarcie (1753 - 1768), gdzie w 1763 roku podczas swojej podróży odwiedził go Wolfgang Mozart podróżujący z ojcem Leopoldem. Ostatnie lata życia spędził w Neapolu, gdzie zmarł. 

      Utwór Jommellego powstał w okresie pobytu kompozytora w Rzymie w latach 1750 - 1753.  Trzyczęściowa kompozycja została napisana na sopran solowy, chór mieszany, orkiestrę smyczkową i continuo. Uwagę zwraca zwłaszcza dominująca, dynamiczna i wirtuozowska partia solowa sopranu. Spośród kilku wysłuchanych nagrań to wydaje mi się najbardziej przystępne dla ucha. 

13 komentarzy:

  1. Pięknie czcisz święta i uroczystości kościelne ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z nudów, Wysoki Sądzie, to wszystko z nudów... Myślę, że Stwórca byłby niekompletny bez muzyki ;-)

      Usuń
    2. 😉
      🎼 Bez wątpienia 🎶

      Usuń
  2. Veni, Creator Spiritus wysłuchałem dwa razy, przepiękny utwór! Z nazwisk wymienionych przez Ciebie jedynie znam Gustava Mahlera—zazwyczaj słuchając muzyki, rzadko zapamiętuję nazwiska jej kompozytorów lub wykonawców—albo też były podane na początku utworów w radio.

    Również pamiętam, że „Veni, [Sancte] Spiritus było często używane przed modlitwami lub czytaniem Biblii. W przedmowie do „O naśladowaniu Chrystusa” Thomasa à Kempis jest sugerowane, aby czytanie tego tekstu zacząć właśnie od tej inwokacji.

    Łacina jest z pewnością bardzo ciekawym językiem i trochę żałuję, iż nigdy go się nie uczyłem. Z drugiej strony ci, co go musieli studiować, uważali go za bardzo trudny i wręcz nudny przedmiot, naszpikowany gramatyką, której trzeba było wykuć się na pamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Veni, Sancte Spiritus" to co prawda inna pieśń, ale też ma swoich wielkich kompozytorów, na przykład Mozart napisał kompozycję.
      Uczyłam się łaciny przez cztery lata w szkole średniej. Nie powiem, żebym znała dobrze i biegle, ale ułatwia czytanie dawnych tekstów, a tłumaczenie zawsze można sobie znaleźć.

      Usuń
  3. Zielone Świątki - Zesłanie Ducha Świętego.
    Dziękuję za przypomnienie.
    Kiedyś wysłuchałem w kościele kazania w tym dniu - nieco obrazoburczego - z praktycznego punktu widzenia - powiedział ksiądz - Zesłanie Ducha Świętego jest dużo ważniejsze niż Boże "Narodzenie".
    Jeśli chodzi zaś o muzykę, to jednak bardziej mi pasuje wersja gregoriańska ==> https://www.youtube.com/watch?v=5GrQJGQWfd8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gregoriańskie pieśni mają niezaprzeczalny urok, a poza tym - można powiedzieć - od nich właśnie wszystko się zaczęło. Gregoriańska wersja jest śpiewana w kościołach i mogą włączyć się wierni.

      Usuń
  4. W niemieckojęzycznej Szwajcarii pojawia się na Zielone Święta jeszcze jeden bardzo charakterystyczny hymn - Der Geist des Herrn erfüllt das All - https://en.wikipedia.org/wiki/Der_Geist_des_Herrn_erf%C3%BCllt_das_All - .

    Nie mogło go zabraknąć też na naszym wczorajszym chórowym śpiewaniu. Zachęcam do odsłuchania, zwłaszcza w wersji wielogłosowej, bo jest bardzo ciekawy. Używany zarówno w protestanckich i katolickich nabożeństwach nie tylko z okazji Pfingsten (niem. Zesłanie Ducha Świętego)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, nie słyszałam o tej pieśni. Szacowny utwór, ciekawa linia melodyczna. Wysłuchałam kilku wykonań, solowych i chóralnych, przyjemnie się słucha.

      Usuń
  5. Do działkowych sąsiadów poszłam posłuchać, bo u mnie na komórce kiepściutko słychać...
    Przeczytałam że Lech przedkłada muzykę gregoriańską ... ja też..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od okoliczności, czasem wolę słuchać chorału, a czasem czegoś bardziej rozbudowanego głosowo i orkiestrowo. Lubię zmiany :-)

      Usuń
  6. Wszystko się wznosi, to i muzyka wzniosła...;o)
    Dzięki za bocianiego linka, bo byłam poza cywilizacją...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, wszystko musi pasować. Link sam mi wyskoczył, to podesłałam.

      Usuń