Wczoraj, 20 października w wieku 72 lat zmarł Janusz Olejniczak. Najmłodszy laureat Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w 1970 roku. Odtwórca Chopina w filmie "Błękitna nuta". Niezrównany wykonawca muzyki Chopina.
Bardzo mi przykro... tymbardziej że miałam zaszczyt słuchać Jego gry w czasie prywatnego krótkiego koncertu w mieszkaniu mojej siostry i jej męża, który też był pianistą. Stokrotka
nie słuchałam go co prawda na żywo, ale mam nagrania i znam trochę jego wykonań, które zapadły w pamięć... np. ścieżka dźwiękowa do "Chopina. Pragnienie miłości".
Był Niezrównany...Jeśli ktoś rozumiał muzykę Chopina, to właśnie On...
OdpowiedzUsuńZgadza się, w jego interpretacjach jest Duch Chopina...
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro... tymbardziej że miałam zaszczyt słuchać Jego gry w czasie prywatnego krótkiego koncertu w mieszkaniu mojej siostry i jej męża, który też był pianistą.
OdpowiedzUsuńStokrotka
nie słuchałam go co prawda na żywo, ale mam nagrania i znam trochę jego wykonań, które zapadły w pamięć... np. ścieżka dźwiękowa do "Chopina. Pragnienie miłości".
OdpowiedzUsuńOn był chyba inkarnacją Chopina, i ta niezrównana gra, i podobieństwo.
OdpowiedzUsuńW filmie był tak szopenowski...
chyba trochę ze względu na podobieństwo do tej roli go wybrano, ale poza tym bardzo czuł muzykę Chopina, więc reżyser miał dwa w jednym ;-)
OdpowiedzUsuń