Funkcjonowanie ucha odbywa się według połączonych zasad akustyki, mechaniki, hydrodynamiki, elektroniki i matematyki. W uchu znajdują się trzy najmniejsze w ludzkim organizmie kosteczki: młoteczek, kowadełko i strzemiączko, a jednocześnie ma ono ogromną skalę odbioru: od 16 Hz aż do 20 kHz (od szesnastu do dwudziestu tysięcy Hz). Drgania częstotliwości od 16 do 300 Hz określa się jako tony niskie, od 300 Hz do 3000 Hz tony średnie i powyżej 3000 Hz tony wysokie. Oznaczania miary natężenia dźwięku wyraża się w decybelach (dB). Różnica natężeń odbieranych przez nasz słuch może wynosić nawet 130 dB. Poziom natężenia dźwięku głośno śpiewającego wokalisty może wynosić 130 dB, a w momencie szczytowym nawet 150 dB. Większość z nas rozróżnia wysokość różnych dźwięków, ale muzycy ponadto potrafią określić interwał, czyli odległość między nimi. Jednak tylko nieliczni mają zdolność błyskawicznego rozpoznania wysokości pojedynczego dźwięku, a wykształceni muzycznie umiejscowić go w muzycznej skali. Nazywa się tę umiejętność słuchem absolutnym i jest on wrodzony. Nie można go wykształcić i nabyć. Oczywiście zawodowi muzyce potrafią określić wysokość dźwięku swojego instrumentu, aczkolwiek w odniesieniu innych będzie to trudne. W każdym razie szacuje się, że słuch absolutny posiada ok. 0,01 % populacji, czyli jedna osoba na 10000. Bez wątpienia posiadali go Bach i Mozart. Osobiście znam jedną osobę ze słuchem absolutnym.
Powyższy wstęp wprowadza w rozważania wykonania i odbioru muzyki, a w tym wypadku śpiewu w filmie Podwójne życie Weroniki Kieślowskiego. Muzyka skomponowana przez Zbigniewa Preisnera ukazuje, że śpiew - poza doznaniami estetycznymi dla słuchacza - zmusza śpiewaka do ogromnego wysiłku. Bohaterka wykonując solową partię umiera na scenie. Można w istocie powiedzieć, że śpiewa do utraty tchu. Czy dałoby się inaczej, w inny sposób i tak samo przejmująco opowiedzieć o kruchości ludzkiego życia? O tym, że sztuka wymaga poświęcenia? Ars longa, vita brevis. Pamiętamy film ze względu na niezwykłą siłę muzyki i wykonanie solistki.
Oczywiście nie śpiewała aktorka, Irene Jacob, tylko zawodowa sopranistka - Elżbieta Towarnicka.
O voi che siete in piccioletta barca
desiderosi d`ascoltar, sequiti
dietro al mio legno che cantando varca
non vi mettete in pelago, che forse,
perdendo me, rimarreste smarriti.
L`acqua ch`io prendo gia mai non si corse;
Minerva spira, e conducemi Apollo,
e nove Muse mi dimostran l`Orse.
---------------------
O wy, dryfujący kruchą szalupą,
pragnący posłuchać
fal rozśpiewanych, co niosą łódź moją,
zrezygnujcie z rejsu, a powiadam,
mnie tracąc, siebie ocalicie.
Przecieram szlak, którym nikt nie podążał,
Minerwa mym tchnieniem, Apollo kurs wyznaczy,
dziewięć Muz wskaże Niedźwiedzicę.
Muzyka Preisnera w scenie filmowej
Rzeczywiście - przepiękne.
OdpowiedzUsuńStokrotka
Ale zapewne oglądałaś cały film "Podwójne życie Weroniki"?... Tam jest kilka takich muzycznych fragmentów zapadających w pamięć... No i film zapada w pamięć także... jak wszystkie Kieślowskiego
OdpowiedzUsuńOgladalam i pamiętam głównie ze względu na muzykę właśnie:-)
UsuńStokrotka
otóż to, muzyka jest nośnikiem filmu, oczywiście dobra muzyka
UsuńZ "Podwójnego życia..." pamiętam głównie muzykę...;o)
OdpowiedzUsuńTeż znam jeden Egzemplarz ze słuchem absolutnym...Nawet wydałam ten Egzemplarz na świat...;o)
Jesteś wielce zasłużona dla muzyki!
OdpowiedzUsuńBo mi mówili: Ty trąbo !! ;o)
UsuńCzyli należałaś do jazzowej awangardy! kim byłby Louis Armstrong bez trąbki?!
UsuńSinglem !! :o)))
Usuńjak dowcipna! a ja myślałam, że zwykłym manem, bo z trąbką to był jazzmanem
UsuńNie widziałam tego filmu ale chętnie obejrzę i zapoznam się z całą ścieżką dźwiękową.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)
Kieślowski to klasyka i to klasyka światowa
OdpowiedzUsuńWysiłek nadludzki by wyśpiewać takie niebo. Piękne...🌹
OdpowiedzUsuńNie widziałam filmu, a warto. Byłam w tych latach więcej niż zalatana.
Ale czad że "dyryguje" mistrz Bardini. Co ten aktor w sobie ma, to nie wiem...
Dziękuję, że zwróciłaś uwagę na Bardiniego, cudowny zawsze :-))) Nie wiem, inni go nie znają?... Sceny z jego udziałem takie proste, a tak wysublimowane... Film chyba można gdzieś znaleźć
OdpowiedzUsuńTrafnie to ujęłaś. I ten głos i głębokie rozumne spojrzenie i wszystko. A role też miał jakby dla niego napisane.
OdpowiedzUsuńPrzyjemnego świętowania Notarko 🐞
Dzięki, wybieram się na żołnierskie groby, a potem koncert z YouTuba
OdpowiedzUsuń